cze 02, 2026 - Ten tekst przeczytasz w 1 minutęTen tekst przeczytasz w 2 minuty

Dysbioza jamy ustnej: Gdy równowaga drobnoustrojów w jamie ustnej przechyla się na chorobę

Zdrowa jama ustna nie jest jamą ustną wolną od bakterii. To złożony i zrównoważony ekosystem, w którym mikroorganizmy pozostają w równowadze.

Zrozumienie tej różnicy jest kluczowe dla właściwego postrzegania mikrobiomu jamy ustnej i stanowi fundament wiedzy, którą powinien posiadać każdy specjalista zajmujący się zdrowiem jamy ustnej.

Zawartość

W pierwszym artykule przedstawiliśmy mikrobiom jamy ustnej jako żywy ekosystem i zbadaliśmy systemowe konsekwencje jego zakłóceń. W tym artykule zagłębiamy się w konkretne mechanizmy utrzymujące stabilność społeczności drobnoustrojów, siły napędzające dysbiozę jamy ustnej oraz (co kluczowe) dlaczego niektórzy pacjenci wracają do zdrowia, a inni nie.

Zrozumienie tych mechanizmów zmienia to, czego szukasz podczas oceny klinicznej, jakie pytania zadajesz oraz jak formułujesz rozmowę z pacjentami, których choroba dziąseł lub postęp próchnicy nie przebiega zgodnie z oczekiwanym wzorcem.

Eubioza i dysbioza: coś więcej niż tylko spektrum

Wyjaśnienie eubiozy i dysbiozy

Eubioza opisuje stan korzystnej równowagi mikroorganizmów: stabilną społeczność, w której korzystne bakterie i ich gospodarz istnieją w wzajemnie wspierającej się relacji.

Dysbioza to zaburzenie tej równowagi: stan, w którym szkodliwe bakterie zyskują na znaczeniu, różnorodność mikroorganizmów maleje, a relacja między mikrobiotą jamy ustnej a gospodarzem staje się aktywnie szkodliwa.

Przejście między tymi dwoma procesami wiąże się z fundamentalną zmianą w sposobie, w jaki społeczności mikrobiologiczne organizują się i utrzymują samy siebie.

Jak eubioza wygląda w praktyce?

W terminologii klinicznej eubiozę definiuje się nie tylko przez obecność korzystnych cech, ale również przez brak oznak choroby.

Jej przejawami są zdrowe tkanki dziąseł, niski poziom stanu zapalnego oraz stabilna, niepostępująca społeczność mikroorganizmów tworzących płytkę nazębną. Taki stan oznacza, że mikrobiom jamy ustnej pozostaje w równowadze i skutecznie wspiera zdrowie gospodarza.

Jednym z kluczowych mechanizmów podtrzymujących tę równowagę jest tzw. redundancja funkcjonalna. W zdrowym i zróżnicowanym mikrobiomie wiele gatunków bakterii może pełnić podobne funkcje ekologiczne i metaboliczne. Dzięki temu, gdy jeden z nich zostanie osłabiony lub wyeliminowany – na przykład wskutek antybiotykoterapii, zmian w diecie czy innych czynników środowiskowych – jego rolę mogą częściowo przejąć inne mikroorganizmy.

Ta zdolność ekosystemu do pochłaniania zakłóceń oraz utrzymywania lub odzyskiwania równowagi określana jest mianem odporności mikrobiomu (resilience). Warto jednak pamiętać, że nie jest ona jednoznacznie korzystna. O ile pomaga zdrowemu mikrobiomowi wracać do stanu równowagi po zaburzeniach, o tyle może również utrwalać niekorzystne, dysbiotyczne społeczności bakteryjne. W takich przypadkach odporność mikrobiomu sprawia, że stan chorobowy staje się bardziej stabilny i trudniejszy do odwrócenia.

Jak rozwija się dysbioza i dlaczego tak trudno ją odwrócić?



Jak rozwija się dysbioza i dlaczego tak trudno ją odwrócić?

Dysbioza to stan, który po ugruntowaniu zaczyna sam się podtrzymywać i aktywnie opierać powrotowi do równowagi.

Gdy bakterie chorobotwórcze zyskują przewagę w mikrobiomie jamy ustnej, stopniowo przekształcają środowisko tak, aby sprzyjało ich dalszemu rozwojowi. Mogą zmieniać lokalne pH, tworząc warunki korzystne dla gatunków kwasolubnych, a jednocześnie niekorzystne dla bakterii komensalnych, które wspierają zdrowie jamy ustnej.

Patogeny konkurują również o składniki odżywcze, ograniczając dostęp do zasobów wykorzystywanych wcześniej przez korzystne mikroorganizmy. Dodatkowo komunikują się między sobą za pomocą mechanizmu zwanego quorum sensing, czyli systemu komunikacji komórka–komórka, który pozwala im koordynować swoje działania, zwiększać skuteczność kolonizacji oraz lepiej przeciwstawiać się mechanizmom obronnym gospodarza.

Moment przejścia od równowagi do dysbiozy można porównać do przekroczenia punktu krytycznego. Im bardziej mikrobiom przesuwa się w stronę dominacji bakterii patogennych, tym trudniej przywrócić jego pierwotny stan. Z tego powodu naukowcy opisują dojrzałą społeczność dysbiotyczną jako odporną na powrót do zdrowia. Paradoksalnie, ta sama cecha, odporność mikrobiomu, która w warunkach zdrowia pomaga utrzymać równowagę, po utrwaleniu dysbiozy może działać na korzyść choroby, stabilizując niekorzystny stan i utrudniając jego odwrócenie.


Ilustracja trzech kluczowych czynników wpływających na odporność mikrobiomu jamy ustnej – biofilm jamy ustnej, ślina i funkcja odporności – pokazana jako ikony w grupowym panelu

Biofilm dentystyczny: obrońca i sprawca

Podwójna natura płytki nazębnej

Płytka nazębna od lat przedstawiana jest jako coś, czego należy się pozbyć. Współczesna wiedza o mikrobiomie jamy ustnej pokazuje jednak, że rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona.

Biofilm jamy ustnej stanowi naturalne środowisko życia mikroorganizmów zasiedlających jamę ustną. W swojej wczesnej, niedojrzałej formie jest zdominowany przez bakterie komensalne, takie jak paciorkowce oraz inne korzystne gatunki. Mikroorganizmy te pełnią ważne funkcje ochronne: utrudniają kolonizację przez patogeny, wspierają regulację lokalnej odpowiedzi immunologicznej oraz pomagają utrzymać warunki sprzyjające równowadze mikrobiologicznej.

Sam biofilm nie jest więc zjawiskiem szkodliwym. Przeciwnie – odgrywa istotną rolę w zachowaniu zdrowia jamy ustnej. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy biofilm dojrzewa i jego skład zaczyna się zmieniać. Wraz z upływem czasu oraz pod wpływem czynników środowiskowych może dochodzić do stopniowego wzrostu udziału bakterii chorobotwórczych, co prowadzi do zaburzenia równowagi mikrobiomu i zwiększa ryzyko rozwoju chorób jamy ustnej.

To nie obecność biofilmu stanowi więc zagrożenie, lecz jego niekontrolowane dojrzewanie i przekształcanie się w środowisko sprzyjające dysbiozie.


Anatomiczny schemat jamy ustnej przedstawiający sześć kluczowych nisz biofilmu jamy ustnej: supragingiwalną, poddziąsłową, między zębami, podniebienia twardego i miękkiego oraz język, wargi i policzki.

Powierzchnia zęba – wyjątkowe środowisko dla biofilmu

W przeciwieństwie do błon śluzowych, które nieustannie złuszczają komórki i w naturalny sposób ograniczają gromadzenie się mikroorganizmów, powierzchnie zębów stanowią stabilne, niezłuszczające się podłoże. Dzięki temu społeczności bakteryjne mogą nie tylko przetrwać, lecz także stopniowo się rozrastać, zagęszczać i reorganizować.

To właśnie dlatego zęby są miejscem najistotniejszych klinicznie zmian związanych z dysbiozą. Trwałość powierzchni szkliwa pozwala biofilmowi dojrzewać przez długi czas, co stwarza warunki do stopniowego przesuwania się równowagi mikrobiologicznej w kierunku stanu chorobowego.

Cztery etapy dojrzewania biofilmu i okno interwencji klinicznej

Rozwój biofilmu przebiega etapowo, a zrozumienie tych etapów pozwala określić moment, w którym interwencja profilaktyczna lub terapeutyczna jest najbardziej skuteczna.

Etap 1 – powstanie osłonki nabytej (pellicle)

Kilka minut po oczyszczeniu zębów ich powierzchnię pokrywa cienka warstwa białek ślinowych, nazywana osłonką nabytą. Stanowi ona podłoże, do którego mogą przyłączać się pierwsze bakterie.

Etap 2 – kolonizacja przez bakterie związane ze zdrowiem

Do osłonki przyłączają się przede wszystkim bakterie komensalne, głównie paciorkowce. Rozpoczynają one namnażanie i tworzenie wczesnej struktury biofilmu. To najważniejsze okno interwencji – biofilm jest jeszcze niedojrzały, a jego skład mikrobiologiczny pozostaje silnie związany ze zdrowiem. Regularne usuwanie płytki na tym etapie pomaga utrzymać równowagę ekosystemu.

Etap 3 – dojrzewanie biofilmu

W miarę wzrostu biofilmu pojawiają się gatunki późnych kolonizatorów. Coraz większy udział zaczynają mieć bakterie beztlenowe i proteolityczne, które są silnie związane z rozwojem zapalenia dziąseł i chorób przyzębia. Na tym etapie skład mikrobiomu zaczyna wyraźnie przesuwać się w stronę dysbiozy.

Etap 4 – biofilm dojrzały

W pełni dojrzały biofilm staje się złożoną i dobrze zorganizowaną strukturą. Bakterie są uwalniane do środowiska jamy ustnej, umożliwiając kolonizację kolejnych powierzchni. Jednocześnie społeczność mikroorganizmów rozwija znaczną odporność strukturalną, przez co jej eliminacja staje się znacznie trudniejsza, nawet przy intensywnym oczyszczaniu mechanicznym.

Z praktycznego punktu widzenia częstotliwość i jakość higieny jamy ustnej wpływają nie tylko na ilość płytki nazębnej, ale przede wszystkim na to, czy mikrobiom pozostanie w swoim wczesnym, prozdrowotnym stadium, czy też przejdzie w kierunku dojrzałego biofilmu o potencjale chorobotwórczym.

Quorum sensing – jak bakterie koordynują przejście do dysbiozy

Mikroorganizmy tworzące biofilm nie funkcjonują jako niezależne jednostki. Komunikują się ze sobą za pomocą mechanizmu określanego jako quorum sensing – systemu sygnalizacji zależnego od liczebności populacji.

W zdrowym biofilmie quorum sensing pomaga utrzymywać równowagę. Bakterie regulują własny wzrost, adaptują się do zmian środowiskowych i ograniczają kolonizację przez konkurencyjne gatunki.

Ten sam mechanizm może jednak zostać wykorzystany przez bakterie patogenne. Dzięki quorum sensing opóźniają one produkcję czynników zjadliwości do momentu, gdy ich liczebność osiągnie poziom pozwalający skutecznie przeciwstawić się mechanizmom obronnym gospodarza.

Patogeny wykorzystują również ten system do budowania bardziej odpornych struktur biofilmu, modyfikowania metabolizmu, skuteczniejszego wykorzystywania dostępnych składników odżywczych oraz aktywacji genów odpowiedzialnych za oporność na antybiotyki.

Mechanizm ten pomaga wyjaśnić obserwację kliniczną, zgodnie z którą choroby przyzębia często wydają się rozwijać nagle. W rzeczywistości proces reorganizacji mikrobiomu trwa znacznie wcześniej, a moment pojawienia się objawów klinicznych oznacza zwykle, że społeczność dysbiotyczna jest już dobrze ugruntowana.

Ślina – niedoceniany regulator równowagi mikrobiologicznej

Rola śliny wykracza daleko poza nawilżanie tkanek jamy ustnej. Jest ona jednym z najważniejszych regulatorów mikrobiomu i kluczowym elementem utrzymania eubiozy.

Jedną z jej najistotniejszych funkcji jest regulacja dostępności składników odżywczych. Ślina dostarcza bakteriom witamin, glikoprotein, aminokwasów, mocznika i wodorowęglanów, jednak większość z nich występuje w postaci złożonych struktur, których pojedyncze gatunki bakterii nie są w stanie samodzielnie wykorzystać.

W efekcie mikroorganizmy muszą współpracować, aby pozyskiwać energię z dostępnych zasobów. Taki mechanizm wspiera różnorodność biologiczną i utrudnia dominację pojedynczych gatunków.

Ślina dostarcza również białek przeciwdrobnoustrojowych, takich jak lizozym, laktoferyna czy peroksydaza, które pomagają ograniczać rozwój bakterii patogennych. Dodatkowo systemy buforujące oparte na wodorowęglanach, fosforanach i białkach neutralizują kwasy powstające podczas fermentacji cukrów, przeciwdziałając środowisku sprzyjającemu bakteriom kwasotwórczym.

Z perspektywy mikrobiologicznej prawidłowo funkcjonujący układ ślinowy jest jednym z najważniejszych mechanizmów utrzymujących zdrowie jamy ustnej.

Gdy śliny jest za mało

Zmniejszone wydzielanie śliny (hiposalivacja) stanowi jeden z najważniejszych, a jednocześnie często niedocenianych czynników ryzyka dysbiozy.

Przyczyną mogą być m.in. leki, przewlekły stres, zaburzenia lękowe, choroby ogólnoustrojowe, oddychanie przez usta czy odwodnienie. Wraz ze spadkiem ilości śliny zmniejsza się zdolność buforowania kwasów, ograniczona zostaje podaż białek przeciwdrobnoustrojowych, a warunki sprzyjające współpracy mikroorganizmów ulegają pogorszeniu.

W takich okolicznościach przewagę zaczynają uzyskiwać szybko rosnące, często patogenne gatunki bakterii. Dodatkowo mogą pojawiać się mikroorganizmy, które w prawidłowych warunkach nie byłyby w stanie skutecznie kolonizować jamy ustnej.

Dlatego u pacjentów z niewyjaśnionym postępem próchnicy, pogorszeniem stanu przyzębia lub nawracającymi infekcjami ocena przepływu i jakości śliny powinna stanowić ważny element diagnostyki.

Szczególne znaczenie ma tutaj cukrzyca. Podwyższony poziom glukozy w ślinie oraz zwiększona skłonność do hiposalivacji tworzą warunki sprzyjające rozwojowi dysbiozy, jednocześnie nasilając ogólnoustrojowe konsekwencje choroby.

Układ odpornościowy – dlaczego podobni pacjenci chorują inaczej?

Dwóch pacjentów o podobnej higienie jamy ustnej, podobnej diecie i zbliżonych czynnikach ryzyka może wykazywać zupełnie różne nasilenie próchnicy czy chorób przyzębia.

Kluczową zmienną jest sprawność układu odpornościowego, czyli zdolność organizmu do wywoływania adekwatnej i samoograniczającej się odpowiedzi na zaburzenia mikrobiologiczne.

U osób z dobrze funkcjonującym układem immunologicznym wczesna dysbioza uruchamia reakcje, które pomagają przywrócić równowagę. Wspierane są bakterie komensalne, a rozwój patogenów zostaje ograniczony.

Jeżeli jednak odpowiedź immunologiczna jest osłabiona lub nieprawidłowo regulowana, ten sam bodziec może wywołać przewlekły stan zapalny, który zamiast przywracać równowagę, zaczyna napędzać proces chorobowy.

Odporność mikrobiomu – miecz obosieczny

Odporność (resilience) nie jest ani dobra, ani zła. Jej znaczenie zależy od stanu ekosystemu, którego dotyczy.

W zdrowym mikrobiomie jamy ustnej pełni funkcję ochronną. Pozwala absorbować zakłócenia, wykorzystywać redundancję funkcjonalną i powracać do stanu równowagi po przejściowych zaburzeniach, takich jak antybiotykoterapia, zmiana diety czy infekcja.

To właśnie dzięki odporności zdrowy mikrobiom potrafi odzyskać stabilność po wielu codziennych wyzwaniach.


Obosieczny miecz odporności mikrobiomu ilustrujący przejście od eubiozy i zdrowia aż do dysbiozy jamy ustnej

Ale ta sama cecha dotyczy stanów dysbiotycznych. Dysbiotyczna społeczność mikroorganizmów, jeśli ma wystarczająco dużo czasu i warunków na konsolidację, staje się równie odporna; stabilny, dobrze broniony i odporny na przywrócenie równowagi. Dysbioza, która pozwala się dojrzewać, to nie tylko pogorszenie choroby; to ustanowienie nowego, utrwalonego państwa mikrobiologicznego, które aktywnie opiera się korekcji.

Co to oznacza na fotelu

Z koncepcji odporności wynikają trzy bezpośrednie implikacje kliniczne – każda z nich łączy naukę o mikrobiomie z codzienną praktyką:

  • Zmienność choroby między pacjentami o podobnym pochodzeniu odzwierciedla różnice w sprawności odpornościowej oraz właściwościach odpornościowych unikalnej społeczności mikroorganizmów każdego pacjenta. Podejście do niewyjaśnionej choroby przez ten sposób otwiera dyskusje kliniczne, których sam model usuwania blaszki nie wywołałby.
  • Przewlekłe i oporne schorzenia, takie jak utrzymujące się zapalenie przyzębia, które nie ustępuje po odpowiedniej terapii mechanicznej, mogą odzwierciedlać dysbiotyczny mikrobiom, który ustabilizował się w stanie patologicznym i rozwinął odporność na regenerację. Zrozumienie tego pomaga ukształtować oczekiwania terapeutyczne i otwiera pole do podejść uzupełniających.
  • Czas interwencji ma znaczenie mechanistyczne. Interwencja przed konsolidacją dysbiozy (gdy biofilm jest jeszcze niedojrzały i społeczność mikroorganizmów jest jeszcze zdolna do powrotu do eubiozy) jest najlepszą praktyką, a także momentem, w którym interwencja jest najbardziej skuteczna.

Przekraczając granice: od zrozumienia równowagi do jej przywrócenia

Nauka o dysbiozie jamy ustnej zmienia perspektywę kliniczną. Specjaliści zdrowia jamy ustnej muszą zarządzać żywym ekosystemem mikroorganizmów; takiego, którego równowaga decyduje o rezultatach nie tylko w jamie ustnej, ale na całym ciele.

Zrozumienie podwójnej natury biofilmu, regulacyjnej roli śliny, funkcji mediacyjnej odporności oraz dwusiecznej właściwości odporności wyposaża praktyków w możliwość wcześniejszej interwencji, bardziej znaczącego wyjaśnienia i budowania zrozumienia pacjenta, które wykracza poza samo przestrzeganie przepisów i staje się prawdziwą wiedzą zdrowotną.

W kolejnym artykule z tej serii przyjrzymy się, co można aktywnie zrobić, aby zmienić tę równowagę – analizując pojawiające się dowody na strategie stylu życia, diety i biologii jako narzędzi przesuwających mikrobiom jamy ustnej w kierunku bardziej odpornej eubiozy.

*Ten blog opiera się na wynikach z serii GUM® Oral Health White Paper: Rethinking Oral Healthcare – Exploring the Resilience and Modulation of the Oral Microbiome (2025), opracowanej we współpracy z prof. Egijom Zaurą (ACTA, Holandia) oraz prof. dr Wimem Teughelsem (KU Leuven, Belgia).



Najczęściej zadawane pytania dotyczące dysbiozy jamy ustnej

Dysbioza jamy ustnej nie zawsze objawia się wyraźnymi objawami we wczesnych stadiach. W miarę postępu nierównowagi mikroorganizmów pacjenci mogą mieć utrzymujący się nieświeży oddech, krwawienie lub zapalenie dziąseł, zwiększoną wrażliwość zębów, suchość w ustach, częste owrzodzenia jamy ustnej lub nawracającą próchnicę mimo odpowiedniego szczotkowania. Postępująca choroba dziąseł, która nie stabilizuje się przy standardowym leczeniu mechanicznym, może również wskazywać na zakorzeniony stan dysbiotyczny. Te prezentacje warto przyjrzeć się przez pryzmat mikrobiomu, a nie przypisywać wyłącznie przestrzeganiu zasad higieny.

Przywrócenie równowagi mikroorganizmów zaczyna się od przywrócenia warunków sprzyjających korzystnym bakteriom. Stałe mechaniczne zakłócenia biofilmu na wczesnym etapie pozostają podstawą istotną. Poza tym ograniczenie cukru w diecie, dbanie o odpowiednie nawodnienie, zwalczanie suchości w ustach, radzenie sobie ze stresem oraz rzucenie palenia – wszystko to bezpośrednio wspiera powrót do eubiozy. W przypadku ugruntowanej choroby przyzębia leczenie profesjonalne jest niezbędnym pierwszym krokiem, zanim jakiekolwiek strategie pomocnicze będą skuteczne. Pojawiające się dowody na obecność doustnych probiotyków i prebiotyków, takich jak ksylitol, arginina i azotany dietetyczne, wykazują obiecujące możliwości jako dodatkowe narzędzia.

Dysbioza jest zazwyczaj uznawana za występującą w trzech formach, które mogą objawiać się niezależnie lub razem. Pierwszym jest utrata pożytecznych gatunków mikroorganizmów, co zmniejsza różnorodność i funkcjonalną redundancję, które utrzymują stabilność ekosystemu. Drugim jest nadmierny rozwój potencjalnie patogennych bakterii, które wykorzystują powstałą nierównowagę. Trzecim jest całkowita utrata różnorodności mikroorganizmów, co sprawia, że ekosystem staje się mniej odporny i bardziej podatny na dalsze zakłócenia. W jamie ustnej wszystkie trzy wzorce mogą przyczyniać się do schorzeń takich jak próchnica, zapalenie dziąseł i zapalenie przyzębia.

Nie ma ustalonego harmonogramu, a to ważne oczekiwanie, które należy ustalić wobec pacjentów. Mikrobiom jamy ustnej może stosunkowo szybko zacząć przechodzić w kierunku zdrowszego składu dzięki regularnemu mechanicznemu oczyszczeniu i zmianom stylu życia – niektóre badania pokazują mierzalne zmiany mikrobiologiczne w ciągu kilku tygodni. Jednak tam, gdzie dysbioza się utrwaliła, a biofilm dojrzał do stanu odpornego, patogennego, korekta trwa dłużej i może wymagać profesjonalnej interwencji równolegle ze zmianą zachowania. Kluczowym przesłaniem klinicznym jest to, że wcześniejsza interwencja przynosi szybsze i bardziej kompletne rezultaty.

Eubioza opisuje stan zdrowej równowagi mikroorganizmów w jamie ustnej, gdzie różnorodna społeczność pożytecznych bakterii utrzymuje odpowiednie kontrole wobec potencjalnie szkodliwych gatunków. Dysbioza to zaburzenie tej równowagi – zmiana, w której dominują bakterie patogenne, różnorodność mikroorganizmów maleje, a relacja między mikrobiomem a gospodarzem staje się szkodliwa, a nie wspierająca. Co istotne, dysbioza nie jest tylko biernym skutkiem zaniedbania. Po ustabilizowaniu może stać się samowystarczalna, co stopniowo utrudnia przywrócenie eubiozy bez interwencji.

Ślina jest jednym z najważniejszych regulatorów równowagi drobnoustrojów jamy ustnej. Dostarcza białka przeciwdrobnoustrojowe ograniczające patogenny rozrost, utrzymuje neutralne pH, które zapobiega dominacji gatunków tolerujących kwasy, oraz zapewnia złożone podłoża żywieniowe, które wymagają współpracy mikroorganizmów do rozkładu. Ślina aktywnie wspiera różnorodność. Zmniejszony przepływ ślinowy znacząco zwiększa ryzyko dysbiozy i wiąże się z wyższym występowaniem próchnicy, choroby przyzębia oraz infekcji jamy ustnej. Leki, stres, choroby ogólnoustrojowe takie jak cukrzyca i odwodnienie to częste przyczyny, które warto zbadać w ocenie klinicznej.

Tak – i to jest jeden z najważniejszych klinicznie aspektów nauki o mikrobiomie jamy ustnej. Gdy dysbioza jamy ustnej jest utrzymywana, wynikające z tego przewlekłe zapalenie nie pozostaje ograniczone do jamy ustnej. Bakterie i ich produkty uboczne mogą przechodzić do krążenia układowego, przyczyniając się do niewielkiego stopnia stanów zapalnych układowych, które są związane z chorobami sercowo-naczyniowymi, cukrzycą typu 2, zapalnymi chorobami jelit oraz innymi przewlekłymi schorzeniami. 

Quorum sensing to system komunikacji komórka-komórka, który bakterie w biofilmie jamy ustnej wykorzystują do koordynacji swojego zachowania. W zdrowym biofilmie wspiera równowagę i pomaga gatunkom komensalnym opierać się kolonizacji przez patogeny. W przypadku dysbiotycznym bakterie patogenne wykorzystują quorum sensing, aby opóźnić uwalnianie czynników szkodliwych dla tkanek, aż ich liczba jest wystarczająca, by przełamać obronę gospodarza – dlatego choroba przyzębia może wydawać się gwałtownie nasilać, gdy już się rozwinęła. Wyjaśnia to również, dlaczego bakterie w dojrzałym biofilmie mogą rozwijać tolerancję na środki przeciwdrobnoustrojowe, w tym te obecne w płynach do płukania ust.

Powiązane artykuły

Zapisz się do newslettera GUM